Metamorfoza

23 Lut 2019

Metamorfoza: czas start!

Mówi się, że od słowa do czynu. A to przejście bywa dla większości z nas najbardziej problematyczne. Jednak nasze finalistki, stojące u progu nowej przygody, są pełne zapału, energii i determinacji. A co najważniejsze pozostają pod opieką całego sztabu profesjonalistów, którzy są gotowi w tej determinacji im pomóc, odpowiednio o nie zadbać i je pokierować.

Krok pierwszy: nasze czeskie finalistki Andrea i Marie zostały zaproszone przez trenerkę Ivetę Kochovą reprezentującą markę NEW FACE do Studia Zdrowego Ruchu Standy Synčáka w Trzyńcu, gdzie poddane zostały analizie sportowej będącej analizą ciała, jego stanu i możliwości pod okiem profesjonalnego trenera. Przeanalizowano kondycję, siłę, sprawność i koordynację ruchową pań.

Co o tym myślą nasze finalistki?

Andrea: To było fantastyczne! Myślałam, że zostaniemy postawione na wagę, czy jakieś inne urządzenie, które pokaże zawartość tłuszczu czy wody w ciele i na tym koniec! A tymczasem zaczęłyśmy ćwiczyć a trener obserwował, jak się ruszamy, jakie partie mięśni uruchamiamy, a jakie blokujemy, co robimy źle i dlaczego i jak należy ćwiczyć dobrze i efektywnie.

Marie: Ja dopiero po tej analizie poczułam, że mam mięśnie! I to takie, o których wcześniej nie miałam pojęcia. To był prawdziwy zastrzyk energii.

Każdy wiek jest odpowiedni, żeby zacząć się ruszać! Nauczmy się więc, że aktywność i odżywianie są podstawą zdrowia i traktujmy to jako ważną część naszego życia. Regularna aktywność fizyczna jest koniecznym warunkiem utrzymania optymalnej wagi ciała, witalności i dobrego samopoczucia – i właśnie odpowiednie odżywianie i regularny ruch staną się dla nas głównym celem w metamorfozie ponieważ chcemy wykształcić odpowiedni reżim i dobre nawyki.

Krok drugi: po analizie sportowej, gdzie dano zielone światło na wybraną i odpowiednio zaplanowaną aktywność fizyczną, panie pod okiem Ivety Kochovej rozpoczęły regularne treningi na zajęciach grupowych.

Marie: Zaczynam uświadamiać sobie, jak ważne są regularne ćwiczenia. Bardzo sobie cenię również podejście pani Ivety, które jest bardzo konkretne i serdeczne.  Nareszcie ktoś mi mówi, co robię źle, co muszę poprawić i na czym się skupić. Na zajęciach ćwiczymy trzy, cztery razy w tygodniu a w sobotę odrabiamy zadanie domowe w postaci samodzielnych ćwiczeń w domu.

Andrea: Ja sobie dodatkowo zaplanowałam, że codziennie muszę zrobić przynajmniej dziesięć tysięcy kroków i tego się trzymam. Teraz wiem, ile mnie kosztuje zjedzenie jednego cukierka… w dodatku czekoladowego 🙂

Kup bilet na Galę Finałową ?>